Wynalazek to jeszcze nie innowacja

Przedstawiamy niektóre z sieci: DENTOT

Polska konkuruje z Unią Europejską

Agencja Techniki I Technologii

Park nauki Sophia-Antipolis 1998

FEMIRC w Polsce

Warszawski inkubator

Gdańskie Centrum Transferu Technologii nareszcie we własnej siedzibie w Oliwie

Dlaczego wzornictwo?

SCI-TECH II

Wirtualne prototypowanie systemem ADINA

Kontrasty i technologia transportu

Trójwymiarowa suwmiarka

Nauka dla pokoju nowy program NATO

Nowa idea gigantów przemysłowych

II Festiwal Nauki

Sensoryka i elektronika ułatwia demontaż

Polskie technologie w Londynie

Przedstawiamy polskie jednostki badawczo - rozwojowe - IOS

Przedstawiamy polskie jednostki badawczo - rozwojowe - OBROIUS

Stowarzyszenie polski z 5 programem ramowym

Central Poland Fund

Ochrona własności intelektualnej

Nowe technologie

Nowy atrakcyjny kierunek studiów

Polski inżynier w Europie

Wspieranie MŚP w Niemczech Wschodnich

Oferty IRC

Seminaria i konferncje

Permamentne szkolenia

Usługi dla firm

Refleksje po tempusie

WYNALAZEK TO JESZCZE NIE INNOWACJA

W wydanej ostatnio, w przekładzie polskim, książce pt. "Piąta dyscyplina" jej autor Peter Senge opisuje drogę jaką przeszedł wynalazek, którym był samolot zanim stał się innowacją, jaka były ogólnodostępne loty pasażerskie. Ewolucja ta jest dobrym przykładem w oparciu, o którą można wyjaśnić na czym polegają różnice między innowacją, a wynalazkiem.

W roku 1903 bracia Wright udowodnili, że możliwe jest stworzenie latającej konstrukcji z własnym napędem. Musiało jednak upłynąć jeszcze trzydzieści lat zanim można było traktować ją jako nowy środek transportu pasażerskiego. Nowa koncepcja jest wynalazkiem, kiedy poprawnie działa w warunkach laboratoryjnych. Staje się ona innowacją dopiero wówczas, gdy może być powtarzana na skalę przemysłową, przy możliwych do zaakceptowania kosztach.

Gdy nowe idee przechodzą od etapu wynalazku do fazy innowacji biorą w tym udział również inne technologie, będące niezależnych osiągnięć rozwojowych w rożnych dziedzinach badań. Kształtuje się w tym czasie pewien zespół technologii, które wzajemnie się uzupełniają. Dopóki taki zespół się nie uformuje, pomysł funkcjonujący poprawnie w laboratorium nie osiąga swojej pełnej realizacji w praktyce.

Wprowadzony w 1935 roku przez firmę McDonnell Douglas samolot DC- 3 zapoczątkował erę podróży powietrznych. Był on pierwszym samolotem pasażerskim, który miał racje bytu z punktu widzenia inżynierskiego, jak i ekonomicznego. W ciągu ponad 30 lat (to typowy okres do wyklucia się innowacji podstawowych tzn. takich, które tworzą nowe dziedziny przemysłu, lub przekształcają istniejące) wiele prób zmierzających do stworzenia pasażerskiej komunikacji lotniczej skończyło się klęską. Samolot DC-3 jako pierwszy połączył pięć niezbędnych technologii składowych, które zapewniły powodzenie przedsięwzięcia. Były to: śmigło o zmiennym skoku, podwozie chowane, kadłub mający lekką, powłokową konstrukcję, silnik gwiaździsty, chłodzony powietrzem oraz lotki na skrzydłach. Aby mógł powstać samolot pasażerski DC-3, trzeba było jednocześnie zastosować te pięć technologii, cztery nie gwarantowały sukcesu. Na przykład w zbudowanym rok wcześniej Boeingu 247 nie wprowadzono lotek, wskutek czego był on niestateczny przy starcie i lądowaniu.

Samolot DC-3 zrewolucjonizował lotnictwo cywilne, ale transport powietrzny stał się znaczącą dziedziną gospodarki dopiero w ponad dziesięć lat później, kiedy rozpowszechniły się dwie dodatkowe technologie: silnik odrzutowy i radar. Wart zwrócić uwagę na to , że radar był produktem badań o charakterze wojskowym, a nie prac rozwojowych nad samolotami i transportem lotniczym. Równolegle występował rozwój infrastruktury złożonej z produkcji samolotów i portów lotniczych oraz linii lotniczych. To były fundamenty na, których powstała współczesna branża transportu lotniczego.

Uzupełnienie wynalazku dodatkowymi technologiami, niezbędnymi do zrealizowania innowacji wymaga nakładów finansowych. Zrozumiałe stają się więc oszacowania jakie można znaleźć w opracowaniach dotyczących kosztów innowacji, które oceniają, że na fazę wynalazku przypada co najwyżej 20% wydatków ponoszonych na realizację innowacji. Widać zatem wyraźnie, że aby przejść od wynalazku do innowacji trzeba pokonać dwie bariery: technologiczną i finansową. Biorąc to pod uwagę można łatwo wyjaśnić dlaczego w Polsce innowacje pojawiają się tak rzadko. Po prostu brak jest odpowiednich warunków, które pomagałyby w pokonaniu obu tych barier. Należy zatem dołożyć wszelkich starań do tego, aby jak najszybciej pojawiły się u nas podobne do istniejących w krajach przodującej techniki, inicjatywy wspierające proinnowacyjną działalność.

Maciej Bossak
Politechnika Warszawska


HTML Version by Piotr Rafalski